Kościół greko katolicki, czyli słów kilka o Unii Brzeskiej

Czytając na temat Kościoła na Ukrainie, a jeszcze bardziej będąc na tamtych terenach, bardzo często spotykamy się z wyrażeniem "Kościół greko katolicki" lub "Kościół unicki". Poniży tekst pragnie przybliżyć nam te tematykę, tyleż interesującą co skomplikowaną, która wcale nie ogranicza się jedynie do zamierzchłej historii, lecz jest wciąż żywa.

Jednym z przełomowych momentów w historii kościoła kijowskiego jest Unia Brzeska z 1596 roku. Jest ona najbardziej trwałym zjawiskiem w historii wysiłków zjednoczeniowych między Kościołem katolickim a Kościołem prawosławnym na terenach Rzeczypospolitej.


Poprzez chrzest za czasów księcia Włodzimierz w 988 roku, Ruś weszła w orbitę wpływów bizantyjskiego świata chrześcijańskiego. Kościół bizantyjski był Kościołem macierzystym dla metropolii kijowskiej, która istniała jako jedna z części bizantyjskiego świata prawosławnego. W związku z tym i tej metropolii nie ominęły smutne wydarzenia, które dokonały się w Konstantynopolu w dniu 15.VII.1054 roku. Tę datę można uznać za cezurę czasową formalnego podziału między chrześcijaństwem wschodnim a zachodnim. Jednak proces rozchodzenia się obydwu Kościołów był długotrwały, a według wielu jego kulminacyjnym punktem było złupienie Konstantynopola przez krzyżowców w 1204 roku.
Ruś, którą także dotykał ten bolesny podział, znajdowała się na pograniczu tych dwóch chrześcijańskich światów - wschodniego i zachodniego. Związki Rusi ze światem zachodnim poprzez kontakty polityczne i ekonomiczne miały wpływ na to, że nie doszło tam do jakichś radykalnych nastrojów antyrzymskich.
Bolesna świadomość podziału była impulsem działań prowadzących do ponownego zjednoczenia obydwu Kościołów. Wśród licznych prób unionistycznych poprzedzających Unię Brzeską, najważniejszą odegrała Unia Florencka z 1439 roku. W lipcu 1439 roku metropolita kijowski Izydor wspólnie z patriarchą i biskupami greckimi za wyjątkiem Marka, metropolity efeskiego, zatwierdził akt unijny. Podpisał go jako "metropolita Kijowa i całej Rusi" a zasady tej unii legły u podstaw 33 artykułów Unii Brzeskiej. Unia ta trafiła na zupełnie niepodatny grunt w Moskwie, doszło nawet do uwięzienia i oskarżenia o herezję metropolity Izydora. Powstała tam też w 1448 roku "konkurencyjna" dla kijowskiej metropolia moskiewska, na czele której stanął metropolita Jonasz. Po śmierci metropolity Izydora w 1458 roku, na metropolitę kijowskiego został powołany kontynuator linii zjednoczenia, jaka dokonała się w czasie Unii Florenckiej - metropolita Grzegorza. Do powołania metropolity doszło za zgodą patriarchy Konstantynopola Grzegorza III, który po 1453 roku przebywał w Rzymie. W ten sposób metropolia kijowska nie odrzucając unii z Rzymem podtrzymywała nadal swoje kontakty z Konstantynopolem. Unia Florencka została jednak ostatecznie odrzucona na synodzie zwołanym przez patriarchę Grzegorza Scholarisa.

Po upadku Konstantynopola cały pobizantyjski świat chrześcijański znalazł się w pogłębiającym się kryzysie eklezjologicznym, instytucjonalnym i moralnym. Kryzys ten nie ominął także metropolii kijowskiej. Kościół na Rusi w XVI w oprócz kryzysu, który toczył go od wewnątrz, borykał się także z zewnętrznymi problemami. Możne rody ruskie bardzo szybko poddawały się wpływom nowinek religijnych( silna infiltracja protestantyzmu w tym czasie na ziemiach ruskich). Natomiast po Unii Lubelskiej doszło do wzmożonej polskiej kolonizacji co w konsekwencji prowadziło do polonizacji prawosławnych łącznie z wykonywanymi przez nich praktykami religijnymi. Pogrążony w kryzysie Kościół prawosławny na Rusi stanął w obliczu nurtów takich jak reformacja i reforma katolicka. Podporządkowanie Kościoła bizantyjskiego sułtanowi tureckiemu uniemożliwiało wysiłki zmierzające do wewnętrznej odnowy prawosławia. Stan wewnętrzny prawosławia był jednym z głównych bodźców dla metropolity i episkopatu ruskiego do podjęcia problemu unii z Rzymem, który odrodzony na Soborze Trydenckim dawał rękojmię wyjścia z impasu, w jakim pogrążona była wtedy Cerkiew Ruska. Cerkiew dodatkowo ubezwłasnowolniona przez króla, który mianował hierarchów a oprócz tego pozbawiona elity nie byłaby w stanie sama wyjść z tego kryzysu. Oddanie się pod opiekę Rzymu zawierało w sobie pierwiastek nadziei na duchową, instytucjonalną i intelektualną odnowę Cerkwi.
Pod koniec XVI w. można wyraźnie odczytać, że ruska elita cerkiewna zaczyna rozumieć potrzebę zmian. Podjęli oni decyzję o regularnym zwoływaniu synodów, które posłużyły jako forum do omówienia kwestii przyszłej unii z Rzymem.
Rezultatem pierwszego takiego synodu, który odbył się na początku lat '90 XVI w, była wspólna deklaracja o gotowości przystąpienia do unii, podpisana przez biskupów Bałabana, Terleckiego, Pelczyńskiego i Zbirujskiego. Ruch na rzecz unii z Rzymem w ruskim episkopacie otrzymał dodatkowy impuls w postaci nowego biskupa włodzimiersko-brzeskiego Adama Pocieja. Był on hierarchą szczerze oddanym sprawom unii i zdecydowanie propagował konieczność reform na synodach.
Decydującym dla przyszłej unii był zjazd, który odbył się 2.XII.1594 roku w Torczynie. Łaciński biskup Bernard Maciejowski w rezydencji którego doszło do spotkania ruskich hierarchów, wskazał im oprócz argumentów religijnych, na korzyści polityczne jakie biskupi mogą osiągnąć po zjednoczeniu z Rzymem. Zapewnił ich także o zachowaniu obrządku wschodniego.
W czerwcu 1595 roku metropolita Rahoza zwołał synod do Brześcia Litewskiego, na którym biskupi ostatecznie wyrazili wolę przystąpienia do unii z Rzymem i szczegółowo opracowali jej warunki, które zostały ujęte w 33 artykuły. Na synodzie episkopat ruski przygotował także delegację do papieża Klemensa VIII w osobie biskupów Pocieja i Terleckiego.

List jaki ruska hierarchia skierowała do papieża jest także świadectwem o tym, że decyzja o unii podyktowana jest odpowiedzialnością biskupów, która wypływa z ich posługi pasterskiej. Deklarują w nim między innymi, że do unii przystępują dla spokoju własnego sumienia oraz zbawienia powierzonej im trzody. Wniosek płynący z powyżej przedstawionych intencji inicjatorów unii pozwala sądzić, że ruska hierarchia nie działała pod przymusem, co było jej często zarzucane przez historiografię carską i rosyjską.
15 listopada 1595 w Rzymie zjawili się delegaci episkopatu ruskiego - Pociej i
Terlecki. W tym dniu zostali także przyjęci przez papieża Klemensa VIII na audiencji. Sam akt uroczystego zatwierdzenia unii odbył się 23.XII.1595 roku w Sali Klementyńskiej pałacu apostolskiego. Obydwaj biskupi w imieniu całej hierarchii złożyli uroczyste wyznanie wiary. Tegoż samego dnia papież Klemens VIII wydał konstytucję Magnus dominus o zawarciu unii z narodem ruskim. Potwierdzała ona prounijne paragrafy przygotowane przez hierarchów metropolii kijowskiej. Dokument ten był oficjalnym ogłoszeniem unii, a także podał krótki zarys przygotowania i uroczystego zawarcia unii. Do ratyfikacji unijnej umowy przez ruską hierarchię doszło na synodzie w Brześciu w 1596 roku. Akt unijny ogłoszony przez papieża Klemensa VIII w grudniu 1595 roku, został zatwierdzony przez metropolitę i pięciu hierarchów. Do unii nie przystąpili biskupi lwowski i przemyski. W tym samym czasie ale w innej części miasta obradował opozycyjny do tego synod.
Unia Brzeska poddając Kościół Wschodni w Rzeczypospolitej pod zwierzchnictwo papieża gwarantowała mu zachowanie wszystkich dotychczasowych tradycji liturgicznych. Kościół Wschodni zjednoczony z Rzymem zachował swoją liturgię, język, duchowość, kalendarz juliański oraz możliwość zawierania małżeństw przez duchownych. Ważnym dla hierarchów borykających się z problemem przechodzenia wiernych na obrządek łaciński, było zapewnienie o zakazie wiernym obrządku wschodniego przechodzenia na łaciński. Istotne były także paragrafy gwarantujące wybór przyszłych hierarchów spośród duchowieństwa ruskiego.
Powinni się oni odznaczać także dobrą znajomością prawa cerkiewnego i rytu wschodniego. Wśród unijnych postanowień znalazł się postulat zrównania praw i przywilejów unickich duchownych z prawami kleru łacińskiego, natomiast biskupi uniccy tak samo jak łacińscy mieli otrzymać miejsca w senacie. Niestety postulaty o zrównaniu praw i przywilejów duchowieństwa unickiego z łacińskim nie zostały spełnione przez Polskę.
Należy pamiętać, że unia miała charakter religijny i ten właśnie cel znajdował się w gestii ruskiej hierarchii. Dowody na to podaje B. Kumor a opiera się na postanowieniach synodu plenarnego kradynała Bernarda Maciejowskiego z 1607 r. w akapicie De unione Ruthenorum ritus Graeci cum Eclessia Romana promovenda a także na liście króla Zygmunta III do księcia Ostrogskiego, w którym czytamy: "Decyzja w czysto religijnej sprawie unii z Rzymem należy do biskupów, do ich władzy duszpasterskiej, za którą my winniśmy pójść bez wahania".

Michał  Pliszka

za: www.kresy.pl

Polecam również gorąco: http://unici.pl